Rozważanie:   poprzednie  następne    lista

Roztropność, miłość, gościnność

Tekst kazalny: 1 P 4,7-11:
Lecz przybliżył się koniec wszystkiego. Bądźcie więc roztropni i trzeźwi, abyście mogli się modlić.
Nade wszystko miejcie gorliwą miłość jedni ku drugim, gdyż miłość zakrywa mnóstwo grzechów.
Okazujcie gościnność jedni drugim bez szemrania.
Usługujcie drugim tym darem łaski, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej.
Jeśli kto mówi, niech mówi jak Słowo Boże. Jeśli kto usługuje, niech czyni to z mocą, której udziela Bóg, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. Jego jest chwała i moc na wieki wieków. Amen.

Już na samym początku czytanego dziś tekstu zostajemy wezwani do tego abyśmy byli roztropni i trzeźwi. Roztropność i trzeźwość w życiu, podejmowaniu decyzji czy też wybieraniu przyjaciół powinna być cechą charakterystyczną chrześcijan. Roztropność i trzeźwość w podejmowaniu decyzji wywołuje w nas wręcz pragnienie tego, aby każdą naszą decyzję podejmować pytając o zdanie samego Boga. Modlitwa powinna mieć miejsce przed podjęciem jakichkolwiek decyzji. Roztropny i trzeźwy chrześcijanin wie, że sam nie jest w stanie wybrać najlepszych dla niego rozwiązań. Dlatego też przed rozpoczęciem działania zawsze pyta Boga czy aby na pewno powinien się czegoś podejmować czy może też to, co planował nie okazałoby się czymś, co może mu zaszkodzić. A najlepiej wie, co jest dla nas dobre sam Bóg, który przecież każdego z nas stworzył i zna nas lepiej niż my sami siebie jesteśmy w stanie poznać. W Biblii w wielu miejscach mowa jest o tym, aby być roztropnym. Na przykład w księdze Przypowieści Salomona jest napisane: Prostak wierzy każdemu słowu, lecz roztropny zważa na swoje kroki. Kolejne słowa mówiące o tym, aby w naszym życiu postępować roztropnie i rozważnie, tak abyśmy nie byli jak prostacy, którzy wierzą wszystkiemu, co się im powie, wszystkiemu, co usłyszą. Nas jako chrześcijan powinno charakteryzować to, że gdy coś usłyszymy to sprawdzamy, badamy czy aby ta nauka jest zgodna z nauką Słowa Bożego. Głupiec i prostak wierzy temu, co słyszy bez zastanawiania się nad tym. Nie sprawdza czy to, co w danej chwili jest nauczane jest zgodne ze Słowem Bożym i w ten sposób daje się zwieść różnym mącicielom głoszącym swoje własne prawdy i zwodzącym ludzi.

Tak, więc pierwszą ważną cechą charakteryzującą chrześcijanina powinna być roztropność.

W dalszej części tego fragmentu Piotr ukazuje nam kolejne ważne cechy i sposoby postępowania mające charakteryzować ludzi, którzy naśladują Chrystusa. Jedną z nich jest gorliwa miłość jednych do drugich. Często zdarza się tak, że mimo tego, że staramy się słuchać Słowa Bożego i żyć zgodne z nim, nasze życie nie jest odzwierciedleniem miłości Bożej do nas. Często jest tak, że zawiniamy jedni przeciw drugim. I o tym między innymi mówi drugi wiersz tego fragmentu. Gdzie czytamy: Nade wszystko miejcie gorliwą miłość jedni ku drugim, gdyż miłość zakrywa mnóstwo grzechów. Tak właśnie w życiu jest, że gdy miłujemy się miłością taką, jaką daje nam Bóg łatwiej jest nam wybaczyć przewinienia i grzechy popełnione przeciwko nam. I nie jest tak, że mamy taką miłością miłować tylko naszych braci w wierze, lecz wszystkich ludzi. Tak abyśmy byli w stanie wybaczać im tak samo jak to zrobił Bóg względem nas, wybaczając nam nasze grzechy i zabierając je na krzyż.

Kolejnym atrybutem chrześcijan powinna być gościnność tak czytamy: Okazujcie gościnność jedni drugim bez szemrania. Bardzo często słyszy się i mówi o naszej polskiej tradycyjnej wielkiej gościnności. Ale czy aby na pewno jesteśmy gościnni? Czy często nie jest tak, że oczywiście przywitamy kogoś bardzo serdecznie i ugościmy, a tak naprawdę to tylko gra pozorów? I w głębi serca myślimy sobie, że lepiej byłoby gdyby ten ktoś nie przychodził, bo nie pałamy do niego aż tak wielką sympatią. Albo czy czasami nie jest tak, że robimy tylko dobrą minę przy gościach a już za ich plecami ich obgadujemy? Jak jest z naszą gościnnością? Czy bylibyśmy w stanie przyjąć osobę, która nie jest w stosunku do nas w porządku? Z gościnnością to jest tak, jak z tym mężczyzną z przypowieści, którą opowiada Jezus w ewangelii według świętego Łukasza, o przyjacielu o północy. Który przybywa w środku nocy i obowiązkiem a zarazem wielkim przywilejem dla gospodarza jest to, aby go odpowiednio ugościć. Dlatego też nie jest problemem późna pora ani to, że nie ma już jedzenia. Po prostu wstaje z łóżka, wychodzi i idzie do sąsiada po to, aby przyjąć gościa z należytym mu szacunkiem.

W kolejnym wierszu mamy kolejną cechę i wskazówkę dla naszego życia. Czytamy tutaj: Usługujcie drugim tym darem łaski, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej. Dziś już raz słyszeliśmy o tym jak mamy wykorzystywać nasze talenty. W przypowieści, która była dzisiaj czytana przed ołtarzem widzieliśmy trzech mężczyzn. Każdy z nich dostał coś od swojego pana. Każdy zrobił z tymi talentami to, co uważał za odpowiednie. I tylko dwóch z nich wykorzystało je w odpowiedni sposób. Jeden swój talent schował głęboko pod ziemią i nic z nim nie zrobił. Co prawda mogłoby się wydawać, że przypowieść mówi ta o pieniądzach, lecz jednak bez problemu można ją przyrównać do tego, jakie zdolności, możliwości, talenty my posiadamy. Przecież talent nie jest z nas samych, tylko go otrzymaliśmy tak jak ci słudzy z przypowieści. Nasze talenty to są właśnie te dary łaski, które otrzymaliśmy od Boga a o których mówi dzisiejszy tekst kazalny. Każdy z nas potrafi coś innego i powinniśmy się nawzajem uzupełniać. My jako zbór mamy tak wiele członków, i każdy z nas jest równie ważny. Każdy z nas jest kimś, kto może tworzyć tę parafię i ją kształtować. Tylko od nas samych zależy czy chcemy się dzielić tym, co zostało nam dane.

I wreszcie wiersz jedenasty, który jest jak gdyby podsumowaniem. Jeśli kto mówi, niech mówi jak Słowo Boże. Jeśli kto usługuje, niech czyni to z mocą, której udziela Bóg, tak właśnie powinno wyglądać nasze życie. Czegokolwiek się podejmujemy, cokolwiek robimy, do czegokolwiek się zobowiązujemy, powinniśmy to wypełniać tak, jak gdybyśmy to obiecali Bogu. Tak jak gdyby to Bóg był naszym przełożonym w pracy, kierownikiem. Jeśli coś mówimy powinniśmy to robić zgodnie z tym, co mówi Słowo Boże. Jeśli kogoś napominamy, zwracamy na coś uwagę bądź też krytykujemy powinniśmy to robić z Bożą miłością pamiętając, że ta druga osoba też myśli i czuje.

Pamiętajmy o tych czerech ważnych rzeczach w życiu każdego chrześcijanina. Pamiętajmy o: roztropności, gorliwej miłości jednych do drugich, gościnności oraz o tym, aby dzielić się swoimi talentami.

Wszystko cokolwiek robimy róbmy tak, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. Jego jest chwała i moc na wieki wieków.

Amen.

Kazanie wygłoszone przez Marcina Ratka podczas nabożeństwa tygodniowego 31 lipca 2009r.
Strona była odwiedzana 2759 razy. Ostatnia aktualizacja: 09.08.2009.
© 2004 - 2017 Parafia Ewangelicko-Augsburska w Starym Bielsku.
Prosimy bez naszej wiedzy i zgody nie publikować ani w żaden inny sposób nie wykorzystywać materiałów zawartych w całym tym serwisie.
Uwagi na temat serwisu prosimy kierować do administratora.