Kazanie na 1 Niedzielę po Narodzeniu Pańskim / Nowy Rok

Tekst kazalny: Joz 1,1-9:
Po śmierci Mojżesza, sługi Pana, rzekł Pan do Jozuego, syna Nuna, sługi Mojżesza tak:
Mojżesz, mój sługa, umarł. Teraz więc wstań, przepraw się tu przez ten Jordan, ty i cały ten lud, do ziemi, którą Ja im, synom izraelskim, daję.
Każde miejsce, na którym wasza stopa stanie, dam wam, jak przyobiecałem Mojżeszowi.
Od pustyni i od Libanu aż do wielkiej rzeki, rzeki Eufrat, poprzez cały kraj Chetejczyków aż do wielkiego morza na zachodzie będzie sięgać wasz obszar.
Nikt przed tobą się nie ostoi, dopóki żyć będziesz; jak byłem z Mojżeszem, tak będę z tobą, nie odstąpię cię ani cię nie opuszczę.
Bądź mocny i mężny, bo ty oddasz temu ludowi w posiadanie ziemię, którą przysiągłem dać ich ojcom.
Tylko bądź mocny i bardzo mężny, aby ściśle czynić wszystko według zakonu, jak ci Mojżesz, mój sługa, nakazał. Nie odstępuj od niego ani w prawo, ani w lewo, aby ci się wiodło wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz.
Niechaj nie oddala się księga tego zakonu od twoich ust, ale rozmyślaj o niej we dnie i w nocy, aby ściśle czynić wszystko, co w niej jest napisane, bo wtedy poszczęści się twojej drodze i wtedy będzie ci się powodziło.
Czy nie przykazałem ci: Bądź mocny i mężny? Nie bój się i nie lękaj się, bo Pan, Bóg twój, będzie z tobą wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz.

Jozue stoi nad brzegiem rzeki Jordan. Wstające zza gór słońce stawało się coraz bardziej gorące. Czuł jak ciepłe powietrze wlewa się do jego płuc. A rozgrzany wiatr rozwiewał jego siwiejące włosy i brodę. Postawił krok do przodu, przyklęknął nad kamienistym brzegiem. Nabrał do dłoni zimnej wody. Przełykając ten bezcenny napój pomyślał o 40 latach na pustyni, kiedy tak jej brakowało. Wstał i spojrzał przed siebie. Dzisiaj przed nim wielki dzień. Mają się spełnić marzenia nie tylko  jego, ale i wielu pokoleń. Jaka szkoda, że nie ma z nimi Mojżesza. Za rzeką czeka ich Ziemia Obiecana. Wymarzona kraina, chociaż zamieszkana przez inne ludy. Widząc drugi brzeg pojawia się tak wiele pytań, zagadek, niewiadomych. Przecież jego armia jest słabo uzbrojona, a Kananejczycy mieszkają w warownych miastach. Jego armia ma tak słabe doświadczenie w bojach. Poza tym razem z nim idą również starcy, kobiety i dzieci. W ogóle nie zna przyszłości. Jak będzie wyglądała ta ziemia? Gdzie będą mieszali? Jak podzielić podbite tereny między wszystkie plemiona? Czy lud pozostanie wierny Bogu? W końcu czy on sam, poradzi sobie jako przywódca? Przecież ten krnąbrny lud sprzeciwiał się nawet Mojżeszowi. Plusk wody przerwał jego rozmyślania. Wydał rozkaz. Arka Przymierza została poprowadzona przodem, a cały lud szedł za nią. Gdy kapłani niosący Skrzynię stanęli w wodach Jordanu, rzeka rozstąpiła się i cały lud przeszedł suchą nogą. To był pierwszy cud w nowej ziemi. (tak mogło wyglądać to co się wydarzyło).

Jozue był jednym z wielkich bohaterów Starego Testamentu. Dzięki temu, że był otwarty na Boga i posłuszny Jego słowu, dokonał wielkich rzeczy. Podbił wielkie obszary Ziemi Obiecanej, w której Izraelici mogli zbudować swoje domy. Mogli zacząć nowe życie, po wielu latach tułaczki i niepewności.

Przed narodem Izraelskim przyszłość stała otworem. Przed nimi wiele niewiadomych, wiele niepewności. Jednak szli do przodu.

Kolejny rok stoi przed nami otworem. A każdy kolejny Nowy Rok skłania nas do podsumowań, ale i planów na przyszłość. Wystarczy, że włączymy telewizor, otworzymy gazetę, zajrzymy do Internetu, wszędzie możemy zobaczyć:
– Po pierwsze podsumowania w gospodarce, kulturze i polityce. Możemy przypomnieć sobie, jak wiele wydarzyło się w tym roku. Co osiągnęliśmy, co straciliśmy, jak świat poradził sobie w roku 2011.
– Po drugie, wielu dziennikarzy, ekonomistów, publicystów przedstawia nam prognozy. Opisują jak według nich mogą potoczyć się wydarzenia w 2012 roku. Czy w grudniu przyszłego roku będziemy mogli powiedzieć, że żyje nam się gorzej, czy żyje nam się lepiej? I chociaż takie prognozy budzą wiele ciekawości, jedne są mniej, inne bardziej prawdopodobne, jednak nie są pewne.

W Nowym Roku życzymy sobie wszystkiego najlepszego. Bo oczywiście chcemy, aby ten 2012 rok, przyniósł nam jak najwięcej pozytywnych doświadczeń. Abyśmy mogli go  przeżyć w spokoju, zdrowiu, jeżeli ze zmianami to tymi pozytywnymi. Chcielibyśmy mieć dobrą i pewną pracę, spokój w szkole, zdrowie na emeryturze. Życzylibyśmy sobie większych dochodów, a przy tym najlepiej mniej wysiłku.

To naturalne, że chcemy żeby było nam lepiej. Tego samego pragnęli Izraelici wkraczając do Ziemi Obiecanej. Przed nimi pojawiał się nowy początek, a z tym wiążą się nowe nadzieje i nowe marzenia. Dla nas każdy kolejny rok, każdy kolejny dzień jest nowym początkiem.

Co zatem pomagało Izraelitom przetrwać ten bez  wątpienia trudny okres w ich dziejach? Otóż zaufanie. Bóg powiedział Jozuemu: „Nikt przed tobą się nie ostoi, dopóki żyć będziesz; jak byłem z Mojżeszem, tak będę z tobą, nie odstąpię cię ani cię nie opuszczę… Tylko bądź mocny i bardzo mężny, aby ściśle czynić wszystko według zakonu, jak ci Mojżesz, mój sługa, nakazał. Nie odstępuj od niego ani w prawo, ani w lewo, aby ci się wiodło wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz.” Póki Izraelici pozostawali wierni Bogu, ufali Mu w każdej sprawie, to ich życie cieszyło się powodzeniem. Przypomnijmy sobie choćby historię podbicia Jerycha, kiedy ich zwycięstwo wydawało się niemożliwe. Jednak zaufali Bogu, chociaż plan wydawał się bezsensowny. Przy pomocy trąb i okrzyków mieli pokonać miasto. Jednak z Bożą pomocą to się powiodło.

Ufali Bogu, wierzyli że Bóg im  pomoże. Kiedy zaczynali wierzyć w własne siły ich bitwy okazywały się przegranymi, albo konsekwencje bardzo bolesnymi. Oczywiście nie oznacza to, że wiara i zaufanie spowodują brak problemów w życiu. To byłaby naiwna wiara. Bóg pozwala, abyśmy przeżywali również trudne i bolesne chwile. I w tym miejscu ważne jest, aby rozróżnić:
– trudne doświadczenia, którym muszę stawić wszystkie moje siły, całym sobą walczyć przeciwko temu co dzieje się w moim życiu. Czasami to wystarcza, jednak często ponosimy wtedy fiasko.
– oraz trudne doświadczenia, w których towarzyszy mi Bóg, On mnie podnosi gdy upadam, dodaj mi sił, kiedy chcę się poddać.

Z Bożą pomocą nie musimy bać się przyszłości, niezależnie od tego co nas czeka. Dlaczego? Ponieważ Bóg jest z nami. Nie ma nikogo, kto by o nas bardziej dbał niż właśnie On. Oczywiście nie wiemy, co nas czeka w zaczynającym się dzisiaj 2012 roku. Czy na świecie rzeczywiście zacznie się poważny kryzys finansowy, czy zachoruję, czy będę miał za co żyć, czy za rok będę mógł powiedzieć: to był dobry czas? Bardzo dobrze, że nie wiemy co nas czeka. Możemy w modlitwach dziękować za to co mamy i powierzać czas, który jest przed nami. Nawet jeżeli czekają nas trudne chwile, to przechodzić je z Bogiem zawsze jest łatwiej.

Bóg powiedział Jozuemu, i mówi też nam: „Czy nie przykazałem ci: Bądź mocny i mężny? Nie bój się i nie lękaj się, bo Pan, Bóg twój, będzie z tobą wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz.”

Pan Bóg twój, będzie z tobą wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz.
Dlatego ufajmy Mu, że chce dla nas tego co dobre.

Amen

ks. Łukasz Stachelek
Kazanie wygłoszone 1 stycznia 2012 w Starym Bielsku